Na czym polega problem?
Z pozoru może wydawać się to absurdem: podmiot, który przestał istnieć i został wykreślony z rejestru, na powrót staje się uczestnikiem obrotu prawnego — tyle że reprezentowanym przez likwidatora. A jednak prawo polskie dopuszcza taką sytuację, a praktyka sądowa ją potwierdza.
Miałem okazję przekonać się o tym osobiście. Zostałem ustanowiony likwidatorem spółdzielni, która została wykreślona z rejestru jeszcze w 1947 roku. Postanowienie w tej sprawie wydał Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie, Wydział XI Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego.
Jak do tego doszło?
Wnioskodawca — właściciel nieruchomości sąsiadującej z działką nr 806/1 — zamierzał złożyć wniosek o stwierdzenie zasiedzenia tej działki. Okazało się jednak, że w księdze wieczystej jako właściciel figuruje Wojewódzki Związek Młodzieży Wiejskiej Spółdzielni Oświatowej z odpowiedzialnością udziałami w Krakowie — podmiot, który w 1947 r. został wykreślony z Rejestru Handlowego postanowieniem Sądu Okręgowego w Krakowie.
Spółdzielnia przestała istnieć jako podmiot prawa. Nie posiadała majątku, nie prowadziła działalności — a mimo to pozostawała wpisana jako właściciel nieruchomości. Bez możliwości reprezentacji tego podmiotu postępowanie o zasiedzenie nie mogłoby się toczyć w prawidłowy sposób.
Podstawa prawna
Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2007 r. (III CZP 143/06). Wynika z niej, że jeżeli po wykreśleniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością okaże się, iż pozostał po niej majątek nieobjęty likwidacją, dopuszczalne jest ustanowienie likwidatora w celu dokończenia likwidacji. Sąd zastosował tę regułę odpowiednio do prawa spółdzielczego.
Wykreślenie podmiotu z rejestru nie zawsze oznacza, że przestał on istnieć w każdym możliwym wymiarze prawnym — jeśli pozostawił po sobie majątek nierozliczony w ramach likwidacji, sąd może ustanowić likwidatora, który dokończy ten proces.
Praktyczne znaczenie
Sprawa pokazuje, że nieruchomości wpisane w księgach wieczystych na rzecz podmiotów nieistniejących od dziesięcioleci nie są skazane na prawne zawieszenie na zawsze. Istnieje droga procesowa, która pozwala doprowadzić do prawidłowej reprezentacji takiego podmiotu — a w konsekwencji do rozstrzygnięcia sprawy dotyczącej jego mienia.
W tej konkretnej sprawie ustanowienie likwidatora otworzyło drogę do postępowania o zasiedzenie nieruchomości — a sam podmiot, choć nieistniejący od 1947 r., będzie w tym postępowaniu reprezentowany przez ustanowionego likwidatora.
