Zadośćuczynienie

Kodeks cywilny przewiduje możliwość żądania przez osobę, której dobra osobiste zostały naruszone, zadośćuczynienia pieniężnego. Dobrem osobistym jest m.in. życie, zdrowie, nietykalność cielesna, integralność seksualna, wolność i swoboda sumienia, stan cywilny, poczucie przynależności do określonej płci. Trzeba zwrócić uwagę, że zadośćuczynienie jest czymś innym niż odszkodowanie (często w relacjach prasowych terminy te są mylone).

Zadośćuczynienie za krzywdę jest swoistą postacią odszkodowania, którego celem jest rekompensowanie uszczerbku w dobrach osobistych (szkody niemajątkowej).  Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 8.6.2011 roku, sygn. akt I PK 275/10 stwierdził, że zadośćuczynienie ma na celu kompensatę nie tylko cierpień fizycznych ale również niekorzystnych następstw zdarzenia w sferze psychiki poszkodowanego. Ma ono na celu przyniesienie poszkodowanemu równowagi emocjonalnej naruszonej przez doznane cierpienia psychiczne. Zadośćuczynienie powinno wynagrodzić doznane przez pokrzywdzonego cierpienia, utratę radości życia oraz ułatwić mu przezwyciężenie ujemnych przeżyć psychicznych.

Przepisy kodeksu cywilnego nie wskazują odrębnych przesłanek dochodzenia zadośćuczynienia. Należy zatem uznać, że w tym zakresie należy stosować ogólne podstawy odpowiedzialności za czyny niedozwolone. Pomiędzy samym naruszeniem dobra osobistego i wynikającej z tego szkody musi zaistnieć związek przyczynowy o charakterze adekwatnym, czyli szkoda musi być normalnym następstwem określonego działania, czy też zaniechania.

Odrębną kwestią, budzącą wiele emocji jak i rodzącą trudności w orzekaniu, jest wysokość zadośćuczynienia jakie powinno być przyznane. Kwestia ta była przedmiotem wielu wypowiedzi Sądu Najwyższego. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia” w tym znaczeniu, że powinna być – przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego – utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (wyrok SN z dnia 28.08.2001 roku, sygn. akt III CKN 427/00). W innym wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, iż  krzywda wynagradzana zadośćuczynieniem pieniężnym, uregulowanym w art. 445 KC, jest szkodą niemajątkową. Charakter takiej szkody decyduje o jej niewymierności. Przyznanego poszkodowanemu zadośćuczynienia nie należy zatem traktować na zasadzie ekwiwalentności, którą charakteryzuje wynagrodzenie szkody majątkowej. Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 KC, ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia (wyrok SN  z dnia 9.02.2000 roku, sygn. akt III CKN 582/98).

Analizując wyroki sądów polskich w ostatnich 10 – 20 latach można zauważyć znaczące zwiększenie kwot zasądzanych tytułem zadośćuczynienia. Uważam, że wiąże się to nie tylko z podwyższeniem stopnia zamożności społeczeństwa polskiego, ale również – o ile nie przede wszystkim – z położeniem większego akcentu na funkcję kompensacyjną jaką pełni zadośćuczynienie.

O Marcin Buczkowski

Adwokat, partner Kancelarii "Buczkowski, Gawlik Adwokaci i Radcowie Prawni" sp. p.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>